Czy lubicie, kiedy przerywa się wam sen? Założę się, że nie. Hania też tego nie lubi. O czym dała nam znać bardzo dobitnie. Jakie macie wrażenie, patrząc na zdjęcia? Najprawdopodobniej takie, że cała sesja odbyła się lekko i przyjemnie. Jednak prawdę mówiąc, dziewczynkę ciężko było po pierwsze rozweselić, a po drugie skupić jej uwagę na jednym. I ekipa fotograficzna, i jej rodzice – Magda i Paweł, musieliśmy się solidnie napracować. A z moich obserwacji: pozowanie to fantastyczna przygoda, ale jednocześnie wyczerpujące zadanie. Tą uwagę kieruję do wszystkich, którzy myślą o wzięciu udziału w sesji – wybierzcie odpowiedni moment. Liczy się nie tylko pogoda i wystrój miejsca sesji, ale też odpowiedni zapas czasu, spokojna głowa, i, jak pokazuje powyższy przykład, wyspanie i dobra kondycja wszystkich, którzy wezmą udział w sesji. I nastawienie, że wcale nie musi być łatwo.





ślicznie,dzieci to wdzięczny temat do fotografowania ,sama lubię…;)